W trakcie obserwacji u 417 uczestników, czyli 41,9 proc. badanych, stwierdzono możliwą lub prawdopodobną demencję. Okazało się, że osoby drzemiące codziennie lub przez większość dni tygodnia miały o 48 proc. wyższe względne ryzyko jej rozwoju niż seniorzy, którzy odpoczywali w ten sposób rzadko lub wcale.
Nie tylko częstotliwość drzemki
Naukowcy zauważyli, że istotne było także to, w jakich okolicznościach uczestnicy zasypiali. W przypadku osób, którym zdarzało się drzemać niezamierzenie, ryzyko wystąpienia demencji było wyższe o 39 proc. w porównaniu z osobami, które nie ucinały sobie drzemek.
Zaskakujące okazały się też wyniki dotyczące czasu odpoczynku. Drzemki trwające maksymalnie 30 minut wiązały się z 40-procentowym wzrostem względnego ryzyka demencji. W przypadku dłuższych drzemek zależność ta nie była już istotna statystycznie po uwzględnieniu dodatkowych czynników związanych ze snem. Nie oznacza to jednak, że krótki odpoczynek szkodzi mózgowi. Badanie miało charakter obserwacyjny, dlatego nie pozwala stwierdzić, że drzemki są przyczyną choroby.
Dalszy ciąg na następnej stronie